Filopatosofia

Wytwory pracy intelektualno - manualnej umieszczone tutaj są mojego autorstwa, zaś podobieństwo do osób i zdarzeń nie jest przypadkowe.

wtorek, 30 grudnia 2014

Sartre

Jean Paul, wracając kiedyś nocą po odczycie,
nagle i niespodziewanie wpadł w szczelinę w bycie.
I poczuł lekkie mdłości
poznając smak wolności,
bo ktoś skradł od studzienki przykrycie.


Autor: Małgorzata Wiernasz o 08:26
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

O mnie

Moje zdjęcie
Małgorzata Wiernasz
Wyświetl mój pełny profil

Archiwum bloga

  • ►  2022 (3)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  stycznia (1)
  • ►  2020 (3)
    • ►  października (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
  • ►  2019 (4)
    • ►  października (1)
    • ►  kwietnia (2)
    • ►  lutego (1)
  • ►  2015 (16)
    • ►  października (3)
    • ►  maja (2)
    • ►  kwietnia (1)
    • ►  marca (1)
    • ►  lutego (1)
    • ►  stycznia (8)
  • ▼  2014 (18)
    • ▼  grudnia (13)
      • Sartre
      • Bajka kosmologiczno - dialektyczna nie tylko dla d...
      • Roman Ingarden
      • Z archiwum Y po renowacji
      • Z cyklu Pan Tadeusz i inne dziady: Grzybobranie
      • Monady
      • Z archiwum Y po renowacji
      • Z archiwum Y po renowacji
      • Marks
      • Hegel
      • Nietzsche
      • Z archiwum Y po renowacji
      • Tomasz z Akwinu
    • ►  listopada (5)
Motyw Okno obrazu. Autor obrazów motywu: LordRunar. Obsługiwane przez usługę Blogger.